Choose language:

Nasze certyfikaty
Jesteśmy najlepsi i mamy na to dowody!
CZYTAJ WIĘCEJ
Logistyka
Organizacja i planowanie przewozu towarów
CZYTAJ WIĘCEJ
Spedycja
Sprawny przepływ surowców i materiałów
CZYTAJ WIĘCEJ
Transport
Przewóz towarów w kraju i za granicą
CZYTAJ WIĘCEJ
Strona główna

Wolny 12 listopada – co to oznacza dla firmy transportowej?

Od kilkunastu dni temat 12 listopada nie schodzi z tapetu. Pracujemy czy zostajemy w domu? Jeszcze do niedawna odpowiedź na to pytanie nie była jasna. W końcu, 7 listopada, prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, zgodnie z którą najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy. Jednak nie dla wszystkich. Kierowcy to jedna z tych grup zawodowych, które tego dnia pracują bez zmian. Będą jednak mogli odebrać sobie wolne w innym terminie.

Wolny 12 listopada – co to oznacza dla firm transportowych?

Zamieszanie wokół wprowadzenia nowej ustawy sprawiło, że niemal każda branża, łącznie z branżą TSL, odczuły w związku z tym lekki zamęt. Nadeszła jednak pora, by rozwiać wszelkie wątpliwości związane z dniem 12 listopada. Jakie skutki dla przewoźnika i kierowców ma niespodziewanie wolny poniedziałek?

Dodatkowy dzień wolny lub wyższe wynagrodzenie

Każdy kierowca, który pracuje w nowo ustalone święto, ma prawo odebrać sobie dzień wolny od pracy w ciągu bieżącego okresu rozliczeniowego. Oznacza to, że w listopadzie przedsiębiorca będzie zobowiązany do ustalenia planowanej pracy skróconej o jeden dzień roboczy. W sytuacji, gdy nie będzie to możliwe, powinien wypłacić kierowcy 100% dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy.

Ktoś zyska, ktoś straci

Profity z dodatkowego dnia wolnego odczują pracownicy wynagradzani stawką miesięczną, gdyż otrzymają to samo wynagrodzenie za krótszy miesiąc pracy. Stracą natomiast ci, którzy wynagradzani są godzinowo.

Przestoje

Może się zdarzyć tak, że choć kierowcy nie mają wolnego 12 listopada i tego dnia i dojadą w terminie do magazynów, to nie będzie tam nikogo, kto zająłby się rozładunkiem. Taka sytuacja może skutkować poważnymi stratami dla przewoźnika, który nie będzie mógł zrealizować zlecenia zgodnie z umową. Kierowcy będą natomiast zmuszeni do bezczynnego oczekiwania na rozładunek lub załadunek do kolejnego dnia.

NASZA OFERTA